Ale tu urwijmy ten opis nie dopowiadajmy
Umywalki nablatowe |1% podatku |Drzwi„Ale tu urwijmy ten opis, nie dopowiadajmy sobie już nic więcej. Właściciel książki niestety nie podał nam szczegółów, nie opowiedział dokładnie o tej czytelniczce ani o jej dworku, ani o tym, jak to się stało i odbywało z tą książką. Przytacza tylko lakoniczne słowa, które zawołała, gdy mu ją oddawała. I my też przytoczymy to zdanie dosłownie, zgodnie z pisemnym jego świadectwem. —i Słowacki Wysp Tropikalnych! — rzekła.
I oto w kilkanaście mniej więcej lat potem Conrad zdobywa z powrotem Ojczyznę, wybucha nad jej dwiema stolicami, nad miastami wojewódzkimi i powiatowymi i łuna tego wybuchu odbija się w oczarowanych oczach zarówno snobów warszawskich, jak i dajmy na to aptekarza czy proboszcza z Sieradza. Zaczęło się to wkrótce po 20 roku i wciąż narastało i rosło. Posypały się tłumaczenia Lemańskiego, X. Sapieżyny, Rychlińskiego, Zagórskiej, Wyrzykowskiego, Paździerskiej — i wielu innych. Były różnej wartości, najwięcej ceniono podówczas przekłady Anieli Zagórskiej. Ale obecnie wydaje się, że nie bardzo poprawne tłumaczenie Nosiromn przez St. Wyrzykowskiego dyszy polszczyzną najbardziej do conradowskiej prozy zbliżoną.
Sława, blaski i urok Conrada, nic nie malejąc, przetrwały do września 39 roku. W okresie międzywojennym nie było domu, w którymby nie mówiono o nim, nie tyle nawet już ze czcią czy podziwem, co rzekłbyś, z emocjonalnym wstrząsem. Zaiste warto było przyjrzeć się oczom warszawiaków, powiedzmy, i to nie w kawiarni literackiej, gdzie gromadzili się znawcy i smakosze zawodowi, lecz oczom dentystów, nauczycielek arytmetyki, pielęgniarek, adwokacin, przeróżnych urzędników... Zamiast krzesła dentystycznego lub tabliczki mnożenia, zamiast paragrafów prawa lub urzędowego papierku z pieczątką w oczach tych odbijała się rozsłoneczniona tropikalna zieleń, świecił jawajski księżyc, bielały śnieżne szczyty Costaguany, błękitniało zwierciadło morza z unoszącym się nad nim niczym obłok ożaglowaniem okrętu. Śmiesznie i przesadnie to brzmi, wręcz nieprawdopodobnie w naszych czasach, chociażby w obecnym 1967 roku. Coś się stało, coś się w czytelnikach Conrada odmieniło.“(3)
WGA w Chinach |promiennik podczerwieni |VIA VB8001